Film starszy ode mnie o rok a dopiero wczoraj go obejrzalem.Jeden z lepszych gangsterskich dziel jakie ostatnio widzialem.Bije na glowe Ojca Chrzestnego.To pewnie dzieki przekazowi i grze 2 aktorow
-Ray Liotta
-Joe Pesci
De Niro zagral jak zawsze czyli dobrze.
Jedynie moge sie minimalnie doczepic do realizacji ktora do konca mi nie przypadla do gustu oraz muzyki.Przez co ocena nie bedzie maksymalna.Najwiekszym akutem Chlopcow z ferajny jest sam przekaz.Film usiadamia ze dzieki znajomosciom mozna stanac na szczycie.Samodzielnosc oraz zaradnosc to czynniki ktore powinien posiadac mlody gangster.Bardzo ciekawy pomysl na zakonczenie.Usiadamiajacy,ze czlowiek tak naprawde troszczy sie jedynie sam za siebie oraz za rodzine.Koledzy,jesli chodzi o swoj tylek ida w odstawke.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz